Kiedy odzyskamy dawne rynki zbytu mięsa halal? - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
kiedy-odzyskamy-dawne-rynki-zbytu-miesa-halal
Po ponad czterech miesiącach od decyzji Trybunału Konstytucyjnego, przywracającej ubój rytualny w naszym kraju, istnieją duże problemy z eksportem wołowiny halal. Jak twierdzą przedstawiciele organizacji zrzeszających przetwórców mięsnych, taka sytuacja wynika z zajęcia rynku przez konkurencją. Stosunkowo krótki okres podczas którego polskie ubojnie nie były w stanie eksportować mięsa halal, wystarczył aby naszych kontrahentów przejęła konkurencja.Trudny powrót na rynki

Przedstawiciele producentów jak i przetwórców są zgodni, że wprowadzenie zakazu uboju zaprzepaściło wiele kontaktów handlowych, których odzyskanie będzie wymagało wiele wysiłku i czasu. Niestety stara prawda, że łatwiej się niszczy niż buduje, znów się sprawdziła. Rynek bliskowschodni sukcesywnie "podbijany" przez polską wołowinę, z powodu decyzji urzędniczych zakazujących w naszym kraju uboju bez ogłuszania, został zajęty przez innych dostawców.

Aby odzyskać dawnych odbiorców, należy najpierw zadbać o odbudowę zaufania do naszego kraju jako dostawcy wysokojakościowej wołowiny, pozyskiwanej według zasad halal. Aby do tego doszło niezbędne są długotrwałe negocjacje oraz wizytacje polskich ubojni, przez przedstawicieli bliskowschodnich odbiorców. Cały proces przedłuża się z powodu specyficznego podejścia arabskich kontrahentów do zawierania kontraktów oraz problemy z przyjazdem związane m.in. z uzyskiwaniem przez nich wiz.

Przedsiębiorcy z krajów bliskiego wschodu przyzwyczajeni są do zawierania umów, dopiero po dokładnym przenalizowaniu kontraktu, co wiąże się m.in. z osobistym sprawdzaniem zakładów, w których przeprowadzany jest ubój. Takie podejście odróżnia arabskich kontrahentów od np. zachodnich przedsiębiorców, z którymi umowy zawierane są czasem w czasie jednej rozmowy telefonicznej. O bliskowschodnich odbiorców warto jednak walczyć, są to bowiem konsumenci doceniający wołowinę wysokiej jakości, za którą są gotowi zapłacić wysoką cenę.

Liczy się jakość

Jak podają przedstawiciele sektora wołowego, istnieje w naszym kraju problem niedostatecznego wyrównania produktów pod względem jakościowym. Zdarzają się partie, przedstawiające wysoką jakość, jak i te cechujące się średnimi jak i niskimi parametrami jakościowymi. Polepszenie takiej sytuacji nie nastąpi bez zwiększenia świadomości producentów żywca oraz ich pełnego zaangażowania w chów zwierząt w odpowiedni sposób.

Trudna sytuacja wymaga więc współpracy pomiędzy producentami żywca oraz przetwórcami. Bez produktów posiadających wysoką jakość, nie uda się na nowo podbić rynków, na których otrzymamy wysoką cenę za naszą wołowinę. Wymaga to od producentów żywca dużej dozy cierpliwości oraz zaufania, ponieważ wzrosty cen w skupach przyjdą dopiero z czasem. Dużą rolę powinny odegrać tu organizacje branżowe, których jednym z zadań jest uświadamiane producentów o tym jak ważna jest jakość oraz w jaki sposób łączyć opłacalność z efektywnością chowu.

Dalekowschodnia konkurencja

Mówiąc o krajach stanowiących dużą konkurencję na rynkach wołowiny halal, nie można zapominać o Chinach. W kraju tym, pogłowie bydła rośnie w sposób skokowy. Nie jest więc zaskoczeniem, że Chińczycy znani jako producenci i eksporterzy wszelakiej maści produktów, zainteresowali się również rynkami wołowiny halal.

Jak donoszą media, już wkrótce największym chińskim ośrodkiem produkcji mięsa halal ma zostać miasto Wuzhong. W metropoli, która znajduje się w północnej części regionu Ningxia, ma według zapewnień tamtejszych władz, powstać ferma bydła nastawiona na produkcje wołowiny halal. Tak więc walka o odbiorców mięsa pochodzącego z uboju bez ogłuszania będzie coraz bardziej zaciekła.

Dynamika światowych rynków wołowiny, wymaga od naszych krajowych producentów, przetworów oraz organizacji, zacieśniania współpracy oraz nasilenia walki o najlepsze rynki zbytu. Nie jest łatwo produkować za, jak na razie, dość niską cenę. Jednak osiągnięcie sukcesu wymaga cierpliwości.

 

 Autor: Zespół Bukaciarnia.pl

Zaloguj się aby dodać komentarz