Zarząd PZHiPBM nie odwołany, sam podał się do dymisji - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
007717_800.jpg
W odpowiedzi na informację zamieszczoną na portalu Farmer, którą można było przeczytać także na Bukaciarni „Składki poszły w las – żal producentów bydła mięsnego” prezes zarządu PZHiPBM napisał wyjaśnienie. Mimo tego nadal brak najważniejszych informacji. Co się dzieje w Związku, kto nim rządzi, kto będzie rządził?

Bogdanowi Konopce, prezesowi Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego "nie spodobała się" informacja, w której producenci bydła mięsnego obwiniają Zarząd PZHiPBM o to, że nie dba o hodowców, tylko o własne interesy. Znamienne jest to, że hodowcy nie zgodzili się na publikację swoich wizerunków: "Składki poszły w las - żal producentów bydła mięsnego".

- Szanowny Panie Redaktorze, na początku chciałbym odnieść się do fragmentów artykułu, które nie stanowią cytatów anonimowych hodowców, więc są Pana autorstwa. Czy zweryfikował Pan źródło Swoich informacji, gdyż są one delikatnie mówiąc, nieprawdziwe. Zarząd PZHiPBM nie został odwołany, lecz sam zrezygnował z pełnienia dotychczasowych funkcji – wyjaśnia Bogdan Konopka były prezes zarządu PZHiPBM.

Po otrzymaniu wyjaśnienia od prezesa PZHiPBM (publikujemy go poniżej), farmer.pl zapytał o to, co dziś nurtuje hodowców bydła mięsnego. Pytania te stawiamy publicznie do wyjaśnienia, ponieważ odpowiedź, jaką uzyskaliśmy od PZHiPBM jest niewystarczająca. 

1. Dlaczego do dziś nie ma informacji na stronie internetowej Związku o dymisji Zarządu PZHiPBM?

2. Jak będzie wyłaniany nowy Zarząd - kiedy?

3. Warto byłoby wyjaśnić członkom PZHiPBM, dlaczego Zarząd podał się do dymisji?

Prezes PZHiPBM na powyższe pytania odpowiedział: "o tym zadecyduje sąd"

Wyjaśnienie Bogdana Konopki, prezesa PZHiPBM, do wspomnianej informacji: "Składki poszły w las - żal producentów bydła mięsnego"

Ostatnie Pana zdanie jest tak niespójne, że aż trudno uwierzyć, iż pochodzi spod pióra Redaktora Naczelnego poczytnego pisma. Otóż najbliższe walne zgromadzenie odbędzie się zapewne w 1. połowie 2014r. Zapewne chodziło Panu o Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, na którym to członkowie wybiorą nowy zarząd Związku. Z treści zdania nie można się domyślić, kto ma wyznaczyć termin NWZ, gdyż zapomniał Pan dodać: na posiedzeniu czego w/w termin miał zostać ustalony w dniu 12 kwietnia. Bylibyśmy niezmiernie wdzięczni, gdyby podzielił się Pan tą informacją z nami - członkami PZHiPBM, gdyż nam o tym nic niewiadomo.

PZHiPBM liczy obecnie ponad 900 członków, co zapewne przygotowując artykuł Pan sprawdził. Pan przeprowadził rozmowy, z jeśli się nie mylę, pięcioma - czyli z około 0,5% ogółu. Wywnioskować należy, że pisząc „Z rozmowy z hodowcami bydła mięsnego wywnioskować można, że wielu z nich już odeszło, a duża ich część planuje pożegnanie się z Polskim Związkiem Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.” oraz z tytułu „Składki poszły w las” pisze Pan nie o tych hodowcach stanowiących 0,5% ogółu lecz o wszystkich hodowcach – tłumaczy Konopka.

Proszę o przedstawienie klucza na podstawie, którego wybierał Pan hodowców do rozmów. Czy naprawdę niemożliwym było znalezienie hodowcy, który choćby neutralnie wypowiadał się o Związku?

Jak wszystkim wiadomo żyjemy w kraju, w którym panuje gospodarka wolnorynkowa. To popyt i podaż determinuje cenę. Jak by na temat nie spojrzeć, to końcowo cena wysokiej jakości wołowiny będzie wyznacznikiem wartości również materiału hodowlanego. Jednakże nie może dochodzić do sytuacji, że hodowca sprzedaje sztuki hodowlane na kilogramy w cenie bydła rzeźnego. Czyniąc tak postępuje nieodpowiedzialnie nie tylko w stosunku do siebie, ale również w stosunku do wszystkich hodowców, gdyż psuje w ten sposób rynek – wyjaśnia Prezes.

PZHiPBM czynnie stara się wpływać na podaż poprzez popularyzację bydła ras mięsnych w Polsce. Ku temu mają służyć wystawy hodowlane, publikacje naukowe, ocena hodowlana, spotkania, szkolenia. Uważam natomiast, iż publikacje arbitralnie stwierdzające, iż w hodowli bydła mięsnego jest obecnie bardzo źle, odnoszą odwrotny skutek. Nie można nie zauważyć przy tym ogólnej europejskiej sytuacji gospodarczej np. kryzys ekonomiczny, zapaść finansowa Grecji- dużego odbiorcy żywca, czy też ostatnia kłoda rzucona nam pod nogi przez rząd RP w postaci zakazu uboju rytualnego. To wszystko wpływa negatywnie na całą branżę rolniczą w szczególności na produkcję zwierzęcą – dodaje Konopka.

W 2012 roku w ramach oszczędności został zredukowany jeden etat zootechnika. Do obsługi hodowców z jego terenu przydzieleni zostali zootechnicy z terenów sąsiednich. Jeżeli, któryś z zootechników nie spełnia swoich powinności lub spełnia je w niewłaściwy sposób proszę osobę poszkodowaną o kontakt z dyrektorem biura w celu wyciągnięcia konsekwencji personalnych.

Ciężko jest odnieść się do fragmentu dotyczącego oceny hodowlanej, gdyż brakuje w nim argumentów merytorycznych. Ocena hodowlana została poszerzona np. dla buhajów rozpłodników dokonuje się pomiarów ciała oraz przekroju polędwicy metodą USG. Wdrażany jest też program biometryczny, który ma za zadanie w przyszłości stwierdzenia przydatności do hodowli na podstawie badania DNA pobranego już od cielaka.

Co do ważenia, to hodowca jest odpowiedzialny za jego dokonanie, za co otrzymuje zapłatę. Nie możliwym fizycznie było by np. zważenie wszystkich cielaków zaraz po urodzeniu, przez zootechników. Aby tego dokonać musielibyśmy zatrudnić armię pracowników i zakupić tony sprzętu.

Ponieważ Pan Dariusz Matkowski został przywołany personalnie, uważam, że powinien wypowiedzieć się osobiście w materii jego dotyczącej. Nie zmienia to faktu, iż zamieszczenie jego nazwiska w takim kontekście uważam za nieetyczne.

Problem chorób w stadach bydła staje się rok do roku coraz większy. Należy zwracać szczególną uwagę przy zakupie materiału hodowlanego, aby w „gratisie” nie otrzymać jakiegoś wirusa. Należy zwracać szczególną uwagę na higienę pojazdów, które wpuszczamy na teren gospodarstwa w celu sprzedaży bydła. Oczywiście każdemu może się przydarzyć jakaś chorobowa wpadka. PZHiPBM nie jest w stanie udźwignąć kosztów obsługi badań wszystkim hodowcom, więc niedopuszczalnym było by pomaganie tylko wybranym jednostkom.

Jeżeli zarządca mazurskiego stada waży zwierzęta na oko, a sztuki do hodowli sprzedaje w cenie mięsa, to szczerze radzę właścicielom tegoż gospodarstwa, o wnikliwe sprawdzenie czy należycie wywiązuje się ze swoich obowiązków – komentuje Konopka.

Aby dowiedzieć się, na co przeznaczane są pieniądze ze składek członków, czy też z dotacji KCHZ, wystarczy pojechać na Walne Zgromadzenie i przestudiować sprawozdanie finansowe, które to co roku musi być zatwierdzane przez członków PZHiPBM. Zarzut, że związek dba tylko o własne interesy jest niedorzeczny. W interesie związku jest właśnie to, by ugruntowywać i poszerzać swoje znaczenie w Polsce oraz na arenie międzynarodowej. Może to osiągnąć tylko i wyłącznie poprzez rozwój hodowli bydła mięsnego w Polsce, a przez to zwiększeniem ilości osób prowadzących ten rodzaj produkcji zwierzęcej.

Bogdan Konopka, prezes PZHiPBM

 

 

Autor: farmer.pl/Radosław Iwański

 

Zaloguj się aby dodać komentarz