Prezes PZPBM: TTIP to może być szansa dla europejskich producentów żywności - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
prezes-pzpbm-ttip-to-moze-byc-szansa-dla-europejskich-producentow-zywnosci
- Umowa o wolnym handlu UE-USA budzi obawy sektora rolno-spożywczego. Czy Pana zdaniem słusznie?

- Nowe warunki handlu mogą budzić niepokój, więc powinny zachęcać do analizy szans i zagrożeń. Rolnictwo USA jest silne i konkurencyjne, ale otwarcie rynku amerykańskiego na europejską żywność to również szansa dla europejskich producentów żywności. Amerykanie uważają, że aby odnieść sukces, należy przestrzegać dewizy „bądź inny”. Europejskie rolnictwo i produkty rolne są inne. Żywność produkowana w Europie jest bardziej różnorodna, o wysokich standardach ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt, ale co ważniejsze - o doskonałych walorach sensorycznych. Łatwiejszy dostęp do rynku USA  otworzy nowe możliwości dla wielu kierunków produkcji rolnej. Niemniej należy pamiętać o sektorach wrażliwych, w tej grupie produktów wymagana jest ostrożność i długofalowe scenariusze dojścia do ewentualnego pełnego zniwelowania barier celnych. 

- Gdzie jeszcze widzi Pan obszary, w których branża mięsna mogłaby zyskać na liberalizacji?

- Irlandia prowadzi od dłuższego czasu zabiegi o sprzedaż wołowiny na rynek USA. Amerykanie są największym importerem wołowiny na świecie. Są głosy, że eksport irlandzkiej wołowiny „grass-fed beef” do USA rozpocznie się lada moment. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że to tylko „pierwsza jaskółka”. Oczekujemy, że negocjatorzy dopilnują interesów sektorów wrażliwych, a do takich należy sektor wołowiny. Należy pamiętać, że rynek wołowiny w Europie przez kilkadziesiąt lat rozwijał się w warunkach silnej ochrony rynku i dużego wsparcia do produkcji. Dopiero od kilku lat nastąpiło odłączenie dopłat od produkcji, zniesiono dopłaty do eksportu, a kwoty na import wołowiny na preferencyjnych warunkach celnych są stosunkowo niewielkie.

Europejski sektor wołowiny potrzebuje czasu  i wsparcia dla dostosowania się do warunków konkurencji na otwartym rynku. Potrzebuje wsparcia w zakresie innowacji, poprawy marketingu, podniesienia poziomu standaryzacji, współpracy, podniesienia zdolności do realizacji dostaw dużych jednorodnych partii towarów w relatywnie dobrej cenie, czego wymagają i nowoczesne kanały dystrybucji, ale przede wszystkim importerzy z liczących się krajów trzecich. Pamiętajmy, że nie tylko umowa TTIP, ale również negocjacje Mercosur, runda Doha wymuszają konieczność przeprowadzenia sektora wołowiny do nadchodzących coraz trudniejsze warunki konkurowania na otwartym rynku.

- Mówi się, że europejscy konsumenci niekoniecznie będą zainteresowani produktami mięsnymi z USA, nawet uwzględniając ich ewentualną niższą cenę – ze względu na inne standardy jakościowe. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

- Nie zgadzam się. Moja opinia jest subiektywna, obciążona moim osobistym doświadczeniem z amerykańska wołowiną. Osobiście lubię i cenię amerykańską wołowinę. Powodem dla którego nieczęsto sięgam po amerykańska wołowinę jest jej dość wysoka cena. W ocenach konsumenckich jakie prowadziliśmy w ramach inicjatywy klastrowej na Warmii i Mazurach, w teście konsumenckim jakość rostbefu amerykańskiego w porównaniu z polskim i brazylijskim została oceniona bardzo wysoko przez polskich konsumentów.

Mam też inną perspektywę. Miałem okazję w czasie kilku wyjazdów studyjnych do USA zapoznać się z organizacją pracy na farmach bydła, w kilku nowoczesnych zakładach uboju i rozbioru, a także na uniwersytetach. Zapoznawałem się  m.in. z ich systemem produkcji wołowiny „grain- fed beef”, z systemem oceny jakości mięsa USDA Grade, ze współpracą nauki z przemysłem, z transferem wiedzy. Na bazie tych doświadczeń uważam że stopień zorganizowana produkcji w całym łańcuchu dostaw, poziom standaryzacji produktu, dbałość o jakość produktu z punktu widzenia konsumenta są na bardzo wysokim poziomie.

 

Źródło: Portal Spożywczy

http://www.portalspozywczy.pl/mieso/wiadomosci/prezes-pzpbm-ttip-to-moze-byc-szansa-dla-europejskich-producentow-zywnosci,112933_1.html

Zaloguj się aby dodać komentarz