Tradycyjne i automatyczne sposoby odpoju cieląt - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
2bb7565218a7b86228530d2295b4c19a.jpg
Nie jest możliwe, aby krowa w pełni uwidoczniła swój potencjał genetyczny, jeśli w okresie odchowu popełnione zostały kardynalne błędy związane z żywieniem. Do takowych możemy zaliczyć: zbyt małą liczbę pojeń młodych cieląt w ciągu doby, niewłaściwą dawkę pójła oraz jego nieodpowiednią temperaturę, skład i sposób podania.
Pierwszym etapem żywienia cieląt jest skarmianie siary. Do hodowcy należy wybór sposobu, w jaki cielę ją pobierze. Jedna metoda bazuje na pozostawieniu cielęcia z matką na okres jednej doby po wycieleniu. Do zalet tej metody należy zminimalizowanie stresu cielęcia przez bezpośredni kontakt z matką. Mocną stroną jest także możliwość pobierania siary przez cielę w wielu porcjach. Niestety do niedociągnięć naturalnego sposobu należy trudność w oszacowaniu ilości siary pobranej przez zwierzę. Istotnym problemem jest także awersja krowy w stosunku do cielęcia, występująca często u pierwiastek, jak i silniejszy stres separacyjny krowy spowodowany odsadzeniem cielęcia, a wywołany socjalizacją z potomkiem. Z wyżej wymienionych powodów wielu hodowców stosuje oddzielanie świeżo urodzonych cieląt od matek. Dość nowym sposobem na podanie odpowiedniej ilości siary przy zminimalizowaniu nakładu pracy jest podawanie jej sondą w jednorazowym 4-litrowym odpoju.

ŻYWIENIE Z WIADERKA
W wielu gospodarstwach nadal stosuje się tradycyjny sposób pojenia cieląt polegający na pojeniu zwierząt z wiaderek. Udoskonaleniem tej metody jest stosowanie wiaderek ze smoczkiem, pozwalających na pojenie zbliżone do naturalnego, fizjologicznie poprawnego. Specjaliści zalecają, aby cielę pobierając pokarm płynny, miało podniesioną głowę, co jest niemożliwe do uzyskania przy pojeniu z wiaderka bez smoczka. Zalecenia te bazują na odruchu rynienkowym u cieląt wywoływanym przez odruch ssania, a wspomaganym przy pobieraniu pokarmu z podniesioną głową. Odruch ten powoduje zamknięcie się rynienki, którą płyn transportowany jest do ksiąg z pominięciem żwacza i czepca. Zapobiega to zaleganiu płynnego pokarmu w żwaczu, eliminując ryzyko jego fermentacji skutkującej biegunką, a to już prosta droga do spadku odporności organizmu i podatności na różnego rodzaju infekcje.

Zaletami tego sposobu żywienia jest niski koszt inwestycji i możliwość stosowania w każdego rodzaju pomieszczeniach i sposobach utrzymania, jednak słabo się sprawdza w utrzymaniu grupowym, szczególnie w przypadku grup niewyrównanych wiekowo. Problematyczne jest także sporządzenie pójła o odpowiednim składzie, podanie go w odpowiedniej ilości i mającego właściwą temperaturę. Do innych wad należy wysoki koszt pracy w przeliczeniu na jedno cielę. W takich systemach żywienia bardzo wiele zależy od kompetencji osoby zajmującej się zwierzętami.

TAKSÓWKA DO OPAJANIA
Sposobem na usprawnienie żywienia cieląt utrzymywanych indywidualnie i żywionych z wiaderka ze smoczkiem jest zastosowanie taksówki do odpajania. Ma ona formę wózka ze zbiornikiem, w którym mieszane i podgrzewane jest pójło. Zbiorniki montowane w tych urządzeniach mają zwykle objętość od 80 do 250 l. Zwykle taksówka wyposażona jest w pompę oraz pistolet do nalewania cieczy do wiaderek. Dodatkowym wyposażeniem mogą być zbiorniki na siarę i wodę oraz napęd elektryczny zasilany wbudowanymi bateriami. W tego rodzaju agregatach istnieje możliwość zaprogramowania kilku wielkości porcji, które maszyna automatyczne odmierza. Do funkcji dodatkowych należy pasteryzacja mleka oraz po dołączeniu odpowiedniej sondy - wykonywanie wlewów dożwaczowych.


Zaletą tej metody jest stosunkowo łatwa obsługa, przy jednoczesnej wysokiej dokładności żywienia. Tego typu urządzenia sprawdzają się w gospodarstwach, w których żywieniem cieląt zajmują się różne osoby, ponieważ nie wymaga od osoby obsługującej takiego doświadczenia jak przy tradycyjnej metodzie sporządzania i podawania pójła. Przewagę nad systemem tradycyjnym stanowi niezmienny skład, dawka oraz temperatura pokarmu. Dodatkowe inwestycje związane z zastosowaniem taksówki wiązać się mogą z dostosowaniem dróg dojazdowych do miejsca wychowu cieląt. Jeśli wcześniej w gospodarstwie stosowane było żywienie z wiaderek ze smoczkiem, przejście na ten system karmienia jest bardzo proste. Do wad, podobnie jak w systemie tradycyjnym, należy potrzeba utrzymania cieląt indywidualnie lub w małych grupach. Cena tego rodzaju urządzeń zaczyna się od ok. 20 tys. zł.

STACJA ODPAJANIA CIELĄT
Wyższy poziom automatyzacji żywienia młodego bydła stanowią stacje odpajania cieląt. Są to urządzenia składające się ze stacji, w których sporządzane jest pójło oraz stanowiska, w którym cielę pobiera pokarm. Cielę rozpoznawane jest przez urządzenie za pomocą transpondera zamocowanego na szyi lub uchu zwierzęcia. Elementami składowymi stacji są: zbiornik na preparat mlekozastępczy, bojler zapewniający odpowiednią temperaturę pójła, mikser mieszający pokarm oraz komputer sterujący pracą urządzenia. W wyposażeniu dodatkowym znaleźć się może dozownik dodatków i leków oraz system przyuczania cieląt do picia. Istnieje również dodatkowa opcja, dająca możliwość skarmiania cieląt mlekiem pełnym oraz rozbudowa urządzenia w automat do zadawania paszy treściwej. Stanowisko zbudowane jest w taki sposób, aby dostęp do smoka miało tylko jedno zwierzę. Jeden automat ma możliwość obsługi, w zależności od modelu i producenta od 2 do 4 stanowisk, z czego na każde przypadać może 1 lub 2 grupy.
Tak więc jeden automat wystarczy do żywienia nawet 250 cieląt w 8 grupach. Dzienna dawka pokarmu dla każdego cielęcia, dzielona jest na kilka porcji. Nowsze modele posiadają system pomiaru niewypitego pokarmu oraz automatyczne powiadamianie hodowcy o niepodjęciu przez cielę próby pobrania pójła.

System ten można uznać za niemalże bezobsługowy, ogranicza to do minimum koszty pracy. Ten sposób żywienia pozwala na grupowe utrzymanie cieląt, także zwierząt w różnym wieku. Niektórzy producenci oferują automaty z dwoma zbiornikami na preparat mlekozastępczy, przez co przejście z jednego pójła na drugie może odbywać się płynnie. System automatyczny gwarantuje, że dawka oraz skład pójła będą precyzyjnie odmierzane. Boks może znajdować się nawet 5 m od automatu, bez konieczności zainstalowania dodatkowej pompy. Do wad tego systemu należy trudność zaadaptowania w hodowlach utrzymujących cielęta indywidualnie oraz niemożność skarmiania wywarów np. z siemienia. Cena stacji mieści się w granicach 20-50 tys. zł.

W przypadku automatycznych systemów odpajania cieląt, hodowcy najczęściej zwracają uwagę na obniżenie kosztów pracy, mniejszą liczbę biegunek i upadków. Ważne jest, aby bez względu na wybrany system żywienia cieląt, młode zwierzęta były pod czujną opieką hodowcy. "Pańskie oko konia tuczy" - tylko odpowiednio szybka reakcja na jakiekolwiek nieprawidłowości może zaowocować sukcesem.

 

 

Autor: Łukasz Głuchowski/farmer.pl




Zaloguj się aby dodać komentarz