KROWY SPROWADZONE ZE SŁOWACJI DO POLSKI NIE MAJĄ WĄGLIKA - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
f_1137361_1319744278_0_755.jpeg
Jak poinformował w dniu 14 listopada br. Główny Lekarz Weterynarii krowy, które trafiły do Polski(do rzeźni w Starym Sączu) ze słowackiego stada, w którym wykryto wąglika, nie mają objawówklinicznych choroby. Wszystkie znajdujące się w rzeźni krowy moją zostać poddane ubojowi podwzmocnionym nadzorem weterynaryjnym. Ponadto GLW zapewnił, że do Polski nie trafiła żadnakrowa zarażona wąglikiem. Łącznie z zagrożonego terenu sprowadzono 36 krów. Krowysprowadzone ze Słowacji pochodziły z powiatu Stropkov położonego w pobliżu polskiej granicy.
Wykryto tam na początku listopada br. dwa ogniska choroby wąglika u krów. W sumie padły 4
krowy. Pozostałe 277 sztuk bydła w obu stadach jest zdrowych. Słowacy mają wkrótce rozpocząć
szczepienia zwierząt przeciwko tej bakterii. Trzeba także zaznaczyć, że na Słowacji nie wykryto
nowych ognisk tej choroby. Wąglik jest chorobą zakaźną i zaraźliwą przebiegającą zazwyczaj w
postaci posocznicy. Laseczki wąglika są wrażliwe na wszystkie środki dezynfekcyjne. Natomiast
przetrwalniki (zarodniki) są odporne na wpływy środowiska. Mogą zachowywać żywotność i
patogenność nawet przez 50 lat. Najczęściej zwierzęta zarażają się na pastwiskach po jesiennych
lub wiosennych opadach deszczu. Głównym źródłem zarażenia ludzi wąglikiem jest bezpośredni lub
pośredni kontakt z zakażonymi zwierzętami. Najczęściej dochodzi do zarażenia przez skórę.

Źródło: FAMMU/FAPA na podst.: GLW

Zaloguj się aby dodać komentarz