Kompromitacja ekologów WWF. - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Polacy są straszeni wyginięciem populacji wilków i rysi, mimo stałego wzrostu liczebności tych zwierząt od 10 lat. 

Ryś jest tegorocznym bohaterem ekologów. WWF domaga się utworzenia nowego parku narodowego w Bieszczadach. Dodatkowo opieką chcą objąć rysie nizinne, z okolic mazurskich lasów. Dlatego w telewizyjnych spotach z udziałem aktora Marcina Dorocińskiego apelują o wpłacanie datków. Najbardziej oczekiwaną formą wsparcia są darczyńscy opłacający abonament, równoznaczny z adoptopcją dzikiego zwierzęcia - jak to nazywają aktywiści WWF. 

Organizacja została poproszona o zestawienia i konkretne liczby dotyczące zebranych kwot na rysie i działania poprawiające los drapieżników. Pani Katarzyna Karpa-Świderek, rzecznik WWF, unikała odpowiedzi, następnie podała kwoty ogólnych przychodów fundacji WWF Polska z 2016roku. Zebrano wtedy 22 mln złotych (z czego 20,6 mln zł darowizn od osób prywatnych).

W trakcie realizacji jest projekt dotyczący osiedlania rysi w lasach Pojezierza Mazurskiego. Zwięrzęta pozyskiwane są z Estonii. Populacja rysi jest w tamtych rejonach duża, a nawet organizowane są polowania na te drapieżniki. Dodatkowo rozmnażane są oswojone zwierzęta z parku dzikich zwierząt w Kadzidłowie. W specjalnych zagrodach młode uczą się dzikiego życia, a później wypuszczonane są na wolność. Według Fundacji dzięki takim działaniom na łono natury trafiło 12 rysi. Jest to jednak efekt programu funkcjonującego od 10 lat. Dla porównania, liczba tych zwierząt w Karpatach bez pomocy ekologów wzrosła z około 200 do 273.

Niestety nie ma podsumowania finansowania akcji z rysiem. Jedynie w tak zwanym sprawozdaniu merytorycznym WWF (link do sprawozdania) opublikowana jest część 12-miesięcznego rozliczenia programu "Ochrona populacji nizinnej rysia" (strona 13). Kwota, jaka się tam pojawia to 59 tys. zł. 

Ekolodzy zachęcając do wpłat wrażliwych Polaków zapomnieli dodać, że na tego samego rysia udało im się wziąć jeszcze pół miliona dotacji z rządowego funduszu ochrony środowiska, oraz zdobyć pieniądze ze specjalnego funduszu Lasów Państwowych.

Ryś okazuje się być tylko przynętą na darczyńców: Adopcja rysia jest gestem symbolicznym, a zatem nie oznacza adoptowania konkretnego osobnika. Darczyńcy dołączający do Klubu WWF są informowani o tym, że ich darowizna przeznaczona będzie na program ochrony rysia, a także na inne działania ochrony przyrody - wyjaśnia Katarzyna Karpa-Świderek, rzecznik WWF.

Źródło: https://wiadomosci.wp.pl

Zaloguj się aby dodać komentarz