"Polska Wołowina 2022"- poznajemy kolejne szczegóły strategii - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Przy okazji odbywających się ostatnio Międzynarodowych Targów Rolno-Przemysłowych Agro-Tech, miały miejsce dwie istotne dla producentów żywca wołowego imprezy. 

Pierwszą była III Krajowa Wystawa Bydła Mięsnego, drugą konferencja "Polska Wołowina 2022". 

Konferencja związana była z prezentacją powstałej strategii rozwoju dla sektora wołowiny stworzonej w grudniu 2016 roku. 

Udział w  konferencji wziął wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki który zadeklarował że "że znajdą się pieniądze na doradztwo dla tej branży". Podkreślił również, jak ważne jest to w jakich warunkach powstała strategia- sześć nieznaleznych organizacji producentów, rezpezentujących zupełnie różne grupy interesantów a przez to manifestujące inne potrzeby, dogadało się i postanowiło zacząc współpracę dla dobra całego sektora. 

- Polska wołowina czyli jaka? - pytał prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego Jerzy Wierzbicki.

Hodowcy powinni odpowiedzieć sobie na to pytanie, bo pod tym pojęciem może się kryć wiele znaczeń.Wiemy że jest to mięso krajowe. Ale czy polską wołowiną możemy nazwać mięso pochodzące od importowanych sztuk opasanych później w naszym kraju? - pytał Wierzbicki
Jak wygląda produkcja wołowiny w Polsce? Według danych z ARiMR pogłowie krów mlecznych liczy 2,1 mln sztuk, krów mieszańcowych 170 tys., a mięsnych czystorasowych zaledwie 24 tys. Widać jaka droga nas czeka, żeby poprawiać jakość wołowiny w kraju - mówił Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Ocena tusz wołowych w systemie EUROP to jeden z wielu tematów, którym zdaniem Zarzeckiego należy się zająć w ramach projektu "Polska wołowina 2020".

Hodowcy bydła mięsnego nie ufają klasyfikatorom EUROP, ponieważ są oni zatrudnieni przez zakłady mięsne. W efekcie wolą sprzedawać zwierzęta na wagę żywą.

- Jestem zwolennikiem systemu EUROP, ale chciałbym żeby był on obiektywny i najlepiej także zmechanizowany po to, aby wykluczyć czynnik ludzki. Trzeba dążyć w tym kierunku, aby minimum 50 proc. sztuk bydła była ubijana w ramach tego systemu oceny - mówił Jacek Zarzecki

Część konferencji, która cieszyła się największym zainteresowaniem producentów poprowadził Pan Zygmunt Jodko, prezes spółki Agro Bieganów.  Na podstawie doświadczeń gospodarstwa w Bieganowie mówił o ekonomice opasu bydła mięsnego.

- Coraz częściej mówimy o specjalizacji. Musimy gospodarować na terenach, którymi dysponujemy. Jeśli mamy łąki to produkujmy odsadki, a jeśli ponad to wystarczy nam bazy paszowej to opasy - tłumaczył Jodko.

Zdaniem prezesa Agro Bieganów w kraju brakuje nam dobrej genetyki do produkcji opasów. Dlatego nie możemy oczekiwać, że każda wyprodukowana przez nas sztuka nadaje się na eksport np. do Izraela.

- Sprzedając opasy musimy pamiętać o tym, że powinniśmy zagwarantować kupującemu 30-32 sztuki zwierząt. Więksi hodowcy nie mają z tym problemu. Drobniejsi, aby mogli ominąć pośredników, powinni łączyć się w grupy producenckie - mówił Jodko.

Przypomnijmy, że konferncję "Polska Wołowina 2022" zorganizowały K-PODR oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego i Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego.

 

Źródło: agropolska.pl

https://www.agropolska.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo/polska-wolowina-mamy-przepis-na-sukces,985.html#9d061konferencja minikowo

 

 

Zaloguj się aby dodać komentarz