Prezes ZM Silesia: W branży mięsnej wyodrębnia się pierwsza liga - Bukaciarnia

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.


Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
027589.jpg
- Jakie wyzwania stoją przed branżą mięsną w tym roku?
- Myślę, że dla wielu zakładów mięsnych największym wyzwaniem na rok 2013 będzie przetrwanie tego roku, co wbrew pozorom wcale może nie być proste. Poważna weryfikacja czeka przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa z branży, które bardzo często są przeinwestowane i nie radzą sobie z obsługą własnego zadłużenia. Na pewno w lepszej sytuacji są duże zakłady mięsne, które wykorzystują efekt skali i lepiej potrafią sobie radzić w tych coraz bardziej trudnych warunkach rynkowych. Myślę, że poza branżową ekstraligą - czyli grupą Sokołowa i grupą Animexu, coraz wyraźniej od reszty branżowego peletonu będzie wyodrębniała się pierwsza liga tj. grupa kilku firm o profilu przetwórczym o przychodach powyżej 350 mln zł, takich jak nasze Zakłady Mięsne Silesia, JBB, Tarczyński, czy Henryk Kania itp. Niezagrożona wydaje się być również pozycja małych zakładów przetwórczych, które dzięki wieloletniej tradycji oraz tradycyjnym wyrobom mają silną pozycję na lokalnych rynkach i tym samym są poza zasięgiem graczy ogólnopolskich.

- Czy kryzys gospodarczy odciśnie się mocno na sytuacji producentów mięsa i wędlin?

- Z pewnością rok 2013 będzie trudnym rokiem dla całej branży mięsnej. Słabnąca gospodarka i rosnące bezrobocie coraz mocniej przekładają się na obniżenie siły nabywczej Polaków, co bez wątpienia ma przełożenie na strukturę zakupową koszyka produktów spożywczych. A zatem walka o utrzymanie sprzedaży będzie jeszcze bardziej zacięta, niż w latach poprzednich. Kolejnym problemem, z którym będzie musiała się zmierzyć cała gospodarka, a przeinwestowana branża mięsna w szczególności, to ograniczenie podaży pieniądza przez instytucje finansowe, ograniczanie limitów ubezpieczeniowych na należności handlowe oraz coraz większe zatory płatnicze na rynku. I to pewnie będzie bezpośrednią przyczyną pogorszenia się sytuacji ekonomicznej wielu przedsiębiorstw z branży lub nawet ich upadłości.

- Jak w 2013 r. będą kształtować się ceny wędlin?


- Niestety z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że ceny wędlin w 2013 roku nadal będą rosły. Raczej nie będą to tak duże skoki cenowe, jak w minionym roku, natomiast trend z pewnością będzie wzrostowy. Wynika to przede wszystkim z cen surowców mięsnych, w szczególności wieprzowych, które rosły przez cały 2012 rok i mimo że w ostatnich dwóch miesiącach roku nastąpiła delikatna korekta cen wieprzowiny, to w pierwszym półroczu można spodziewać się dalszych wzrostów cen. Poza tym producentom przetworów mięsnych nie udało się w minionym roku przełożyć w całości wyższych cen surowców mięsnych na wyroby gotowe, co odbiło się na ich rentowności, dlatego też rynek w pierwszej połowie 2013 roku będzie próbował odzyskać równowagę w tym zakresie. Kolejnym czynnikiem mającym wpływ na ceny surowców mięsnych, a w efekcie także wędlin, będzie wartość naszej waluty, która jak przewidują eksperci w pierwszej połowie roku może osłabnąć w stosunku do euro czy dolara.

 

Źródło: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl

Zaloguj się aby dodać komentarz